Też tak kiedyś potrafiłem, ale coś mi strzeliło w kręgosłupie i teraz jestem już ostrożniejszy...
piątek, 21 czerwca 2013
niedziela, 2 czerwca 2013
Po długiej zimie nastały wreszcie słoneczne dni
Sądząc po ubiorach, fotografie wykonano zaraz po pierwszej wojnie światowej, najpóźniej w początku lat dwudziestych. Zdjęcia robił jakiś wojskowy (widać jego cień w rogatywce z charakterystycznym pochyleniem głowy nad matówką aparatu).
Podobają mi się kapelusze tych pań. A w tle, za ręką pani reżyserującej zdjęcie, ściana domu z ogłoszeniami i zawiadomieniami pracowicie pozdzieranymi przez ciecia i jakimś częściowo zaklejonym, nieczytelnym napisem drukowanymi literami (pewnie żeby nie nalepiać ogłoszeń).
sobota, 25 maja 2013
czwartek, 23 maja 2013
środa, 22 maja 2013
niedziela, 5 maja 2013
Familie - In Linie zu einem Gliede - Angetreten!
Tak się wychowuje dzieci. Ma być Ordnung, a nie jakaś tam rozlazłość, gdzie każdy stoi jak chce. Richt euch! Rührt euch!
Nie trzeba żadnych dodatkowych informacji. Wystarczy jeden rzut oka i od razu wiadomo, że zdjęcie zrobiono w Niemczech. Rok 1938.
Nie trzeba żadnych dodatkowych informacji. Wystarczy jeden rzut oka i od razu wiadomo, że zdjęcie zrobiono w Niemczech. Rok 1938.
czwartek, 2 maja 2013
Ciupaga
Skąd ja to znam - góralska ciupaga jako pamiątka znad morza (i plastikowy Dar Pomorza z napisem Zakopane na podstawce do kupienia na Gubałówce...)
A tak w ogóle - sympatyczne dzieci (a ta biedaczka w czapce aż się zatoczyła, kiedy wsparła się na niej pani z ciupagą).
A tak w ogóle - sympatyczne dzieci (a ta biedaczka w czapce aż się zatoczyła, kiedy wsparła się na niej pani z ciupagą).
niedziela, 28 kwietnia 2013
Ciach nożycami (cz. 3), czyli te co się nie załapały
Kobieta potrzebowała zdjęcia legitymacyjnego, więc wycięła swój wizerunek ze zbiorowej fotografii. Może chciała je komuś ofiarować, albo potrzebne jej było do jakichś dokumentów? A to jest odpad, czyli pozostała resztka odbitki.
Co ciekawe, można to samo zrobić pod powiększalnikiem w trakcie wywoływania (a obecnie w komputerze) i wtedy nie ma poczucia brutalnej ingerencji. Wtedy nazywa się to kadrowaniem. Tu jest kadrowanie przy pomocy nożyc i pozostają dowody zbrodni, czyli te odrzucone, patrzące z wyrzutem, niemi świadkowie niecnego czynu.
Co ciekawe, można to samo zrobić pod powiększalnikiem w trakcie wywoływania (a obecnie w komputerze) i wtedy nie ma poczucia brutalnej ingerencji. Wtedy nazywa się to kadrowaniem. Tu jest kadrowanie przy pomocy nożyc i pozostają dowody zbrodni, czyli te odrzucone, patrzące z wyrzutem, niemi świadkowie niecnego czynu.
sobota, 27 kwietnia 2013
Gruber na froncie
- Ktoś nasikał do mojej menażki z kawą. I tym kimś byłeś ty, Kurt. Gruber cię widział.
- Oszalałeś?! Obaj oszaleliście! Gruber, ty w ogóle coś widzisz przez te swoje okulary?
- Daj spokój, Kurt. Powiedz mi tylko, po co to zrobiłeś. W końcu żeby zrobić coś takiego, trzeba mieć chyba jakiś powód...
- Przecież ja nie...
- Nie ośmieszaj się, Kurt. Wszyscy już mają cię dość. Nie sprzątasz po sobie, strzepujesz popiół na podłogę, nie opuszczasz deski w toalecie, wszędzie są twoje niedopałki, gwoździe w twoich butach rysują podłogę, a sierść twojego kota jest na naszych kocach. A zresztą..., nie chce mi się z tobą gadać. Od dziś nie będziesz grał ze mną w warcaby. Ani w szachy z Gruberem. I lepiej pilnuj swojej menażki, bo ktoś może niechcący coś do niej dołożyć.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
piątek, 26 kwietnia 2013
Jeszcze jeden człowiek z teczką
Niewątpliwie doszło tu do naruszenia przepisów ubiorczych, ale trzeba sobie przecież jakoś radzić...
czwartek, 25 kwietnia 2013
Szybko idą, bo zimno
Wiosna pełną gębą, ale zdjęcie wstawiam zimowe. Wbrew temu, co się wydaje na pierwszy rzut oka, ten po lewej to nie ksiądz w sutannie, ale facet w spodniach z szerokimi nogawkami, zgodnie z modą tamtych czasów.
Rynek jakiegoś małego miasteczka. Lata czterdzieste zapewne.
Rynek jakiegoś małego miasteczka. Lata czterdzieste zapewne.
środa, 24 kwietnia 2013
wtorek, 23 kwietnia 2013
Zakasać rękawy i wziąć się do roboty...
Około roku 1910.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Z lotu gołębia
Ładna kobieta opalająca się na leżaku, emablujący ją adorator i ten trzeci, który czaił się z aparatem na dachu komórki, żeby z ukrycia sfotografować uroczą sąsiadkę.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Nie szata zdobi, ale...
Co chustka czyni z człowieka... Zdjęcie jest maciupeńkie i w oryginale niewiele na nim widać (również z powodu tego przebarwienia). Byłem przekonany, że na fotografii jest stara babuleńka (przez tę chustkę chyba), dopiero po zeskanowaniu i powiększeniu okazało się, że to młoda dziewczyna...
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
niedziela, 14 kwietnia 2013
Dziewczyna w zbożu
Sympatyczne zdjęcie. Lata trzydzieste. Lato, słońce. Jakaś podwarszawska miejscowość, gdzie zabudowa miejska styka się z polami uprawnymi.
czwartek, 11 kwietnia 2013
Państwo młodzi
Fajne zdjęcie. Pewnie uznane za nieudane z powodu tego gościa na pierwszym planie, ale to właśnie on przełamuje sztuczność upozowania osób do fotografii, stwarza wrażenie naturalności i migawkowości zdjęcia.
Drugi ciekawy element to koń. Wydaje się tu być jak najbardziej na miejscu. Gdyby zamiast furmanki stał samochód, byłby tylko martwym przedmiotem i zdominowałby kompozycję. A koń jest tu równoprawny z ludźmi, stoi sobie, coś tam myśli, wydaje się niemal jednym z gości weselnych.
No i trzecia rzecz to remont chałupy w tle, zmiana pokrycia dachowego. Znać, że idzie nowe. Nowy gospodarz, nowa rodzina, nowe porządki. Styk dwóch światów. Archaiczną strzechę zastępuje blacha ocynkowana łączona na rąbek stojący. Jeszcze kilka lat i na miejscu furmanki będzie pyrkał "ciągnik rolniczy marki Ursus".
P.S. Państwo młodzi jacyś tacy przygaszeni...
Drugi ciekawy element to koń. Wydaje się tu być jak najbardziej na miejscu. Gdyby zamiast furmanki stał samochód, byłby tylko martwym przedmiotem i zdominowałby kompozycję. A koń jest tu równoprawny z ludźmi, stoi sobie, coś tam myśli, wydaje się niemal jednym z gości weselnych.
No i trzecia rzecz to remont chałupy w tle, zmiana pokrycia dachowego. Znać, że idzie nowe. Nowy gospodarz, nowa rodzina, nowe porządki. Styk dwóch światów. Archaiczną strzechę zastępuje blacha ocynkowana łączona na rąbek stojący. Jeszcze kilka lat i na miejscu furmanki będzie pyrkał "ciągnik rolniczy marki Ursus".
P.S. Państwo młodzi jacyś tacy przygaszeni...
środa, 10 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
Nad rzeką
Krakowianka na wakacjach. Rok 1937.
Kostium kąpielowy demokratyzuje i zaciera różnice społeczne (ale nie do końca).
sobota, 6 kwietnia 2013
Muzeum Wojska Polskiego
W latach czterdziestych przed bramą wejściową na teren ogrodu przy Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie ustawiono dwie lufy francuskich ciężkich moździerzy (właściwie chyba haubic) z pierwszej wojny światowej. Ciekawy pomysł, jak na tamte lata, zważywszy, że zdobyto je na bolszewikach w wojnie 1920 roku. Nieporozumienie, czy może dyrekcja Muzeum chciała zagrać władcom PRL-u na nosie? Moździerze tego typu, zakupione przez Rosję we Francji na początku pierwszej wojny światowej, były na wyposażeniu sowieckiego wojska jeszcze podczas drugiej wojny (ale także, zdobyte we Francji w roku 1940, również niemieckiego). Może stanęły tam jako przykład oręża niezwyciężonej Armii Czerwonej, a to, że te konkretne egzemplarze to trofea armii polskiej nie było już tak istotne? Cóż, nigdy pewnie już nie dowiemy się, kto wpadł na ten pomysł i jakie były jego intencje... A może nie było żadnych intencji i nikt się w ogóle nad tym nie zastanawiał? Postawili, to stały, bo były dwie i ładnie flankowały wejście. I tyle.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
środa, 3 kwietnia 2013
Tyralierą na jagody
Zdjęcie ma cudowny, przeuroczy i staroświecki klimat. Ukwiecona łąka, fartuszki, marynarskie ubranko, kosz piknikowy i dwie panie guwernantki. Datowałbym je na okolice pierwszej wojny światowej - między rokiem 1910 a 1920.
Koniecznie kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Koniecznie kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
wtorek, 2 kwietnia 2013
Matura 1912
Warszawski maturzysta sprzed (już ponad!) stu lat.
Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że naszym dzisiejszym abiturientom brak szyku (nawet kiedy założą garnitury). Takie czasy... Co nie oznacza oczywiście, że zamierzam idealizować przeszłość. Świat się zmienia. I tyle.
Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że naszym dzisiejszym abiturientom brak szyku (nawet kiedy założą garnitury). Takie czasy... Co nie oznacza oczywiście, że zamierzam idealizować przeszłość. Świat się zmienia. I tyle.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Dziewczyna z psem
Zdjęcie - maciuptas. Sympatyczna dziewczyna z bardzo dużym psem. Wakacje 1936, gdzieś między Lwowem a Krakowem.
czwartek, 7 marca 2013
środa, 6 marca 2013
Moda okupacyjna cz. 2
Jeszcze raz garnitur i oficerki:
Zdjęcie jest z pewnością pozowane i ma jakiś podtekst, obecnie niestety niejasny. Chłopaki wpatrują się w ten sam punkt w gazecie i gdybyśmy mogli odszukać jej egzemplarz w jakiejś bibliotece (jest to "Krakauer Zeitung" - niemiecka gazeta wydawana w czasie okupacji w Krakowie - numer z października 1943 r. - tak wynika z opisu na odwrocie zdjęcia - 4 strona, lewa kolumna) można by próbować nadać tej fotografii jakiś sens. Na razie jednak to tylko trzech młodych ludzi na ławce w parku z niemiecką gazetą.
Zdjęcie jest z pewnością pozowane i ma jakiś podtekst, obecnie niestety niejasny. Chłopaki wpatrują się w ten sam punkt w gazecie i gdybyśmy mogli odszukać jej egzemplarz w jakiejś bibliotece (jest to "Krakauer Zeitung" - niemiecka gazeta wydawana w czasie okupacji w Krakowie - numer z października 1943 r. - tak wynika z opisu na odwrocie zdjęcia - 4 strona, lewa kolumna) można by próbować nadać tej fotografii jakiś sens. Na razie jednak to tylko trzech młodych ludzi na ławce w parku z niemiecką gazetą.
wtorek, 5 marca 2013
Jeszcze jeden kot
Podoba mi się mina tego kota. I niby spokojna rezygnacja, z jaką gapi się w obiektyw (choć przecież wystarczy rozluźnić leciutko chwyt, by wyczuł swoją szansę i dał nogę).
niedziela, 17 lutego 2013
Koty
Dziś jest Światowy Dzień Kota, więc z tej okazji zdjęcie kota (przedwojennego):
Wygląda jakby był w masce. I te oczy...
Wygląda jakby był w masce. I te oczy...
sobota, 16 lutego 2013
czwartek, 14 lutego 2013
Chłopaki i dziewczyny
Moi ci oni. Nie dam ich!
Sympatyczne zdjęcie. I znów symetria w ustawieniu grupy do zdjęcia. Psuje ją tylko trochę pani po prawej, ale sprawia wrażenie jakby została dokooptowana już po skomponowaniu kadru (Mama podejdzie bliżej, śmiało, bo nie będzie mamy widać... A chłopaki na płocie: Szybciej, pospieszcie się! Dłużej tak nie wytrzymamy...)
Kielce, czerwiec 1944.
środa, 13 lutego 2013
Towariszcz starszina na wiełosipiedie
Na odwrocie dedykacja: Своему лучшему другу от Пети. Г. Варшава 1-5-46 года.
Jaki Pietia, z jakiej jednostki i z jakich służb grasował w 1946 roku po Warszawie? Choć bardziej niż sam Pietia interesuje mnie, kim był jego łuczszij drug, któremu ofiarował fotografię. Data dedykacji też jest nieprzypadkowa - pierwszy maja. A zdjęcie wykonane na pewno wcześniej, więc rower trofiejnyj. Może poniemiecki? A może podwarszawski? A Pietia tak kurczowo trzyma kierownicę, że sprawia wrażenie, jakby dopiero uczył się jeździć. Co swoją drogą jest bardzo prawdopodobne...
P.S. Ile radości może sprawić dorosłemu człowiekowi rower...
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
Strzelcy
Chłopcy ze Związku Strzeleckiego ćwiczą na strzelnicy. Fotografia opisana na odwrocie: Łódź, czerwiec 1939.
A potem były wakacje, a zaraz po nich wojna...
P.S. Jeśli to czerwiec, to dlaczego drzewa w tle są bez liści?
niedziela, 10 lutego 2013
O człowieku, który fotografował niebo
To już kolejne zdjęcie z tej serii. Myślę, że to nie jest zamierzony efekt. Prawdopodobnie autor fotografii nie miał świadomości, że błony orto i panchromatyczne słabo rejestrują barwę niebieską i bez zastosowania filtrów efektowny motyw w oddali i obłoki na niebie zleją się z tłem.
sobota, 9 lutego 2013
Ciach nożycami! (cz. 2)
(Uzupełnienie do ubiegłorocznego postu: http://wszufladzie.blogspot.com/2012/07/ciach-nozycami.html )
piątek, 8 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
środa, 6 lutego 2013
Nowy Świat
Ulica Nowy Świat w Warszawie, koniec lat pięćdziesiątych zapewne, albo początek sześćdziesiątych, w każdym razie na pewno po 56 roku, bo transparenty rozwieszone w poprzek ulicy wydają się być zbyt frywolne jak na okres stalinowski. Po prawej amerykańska ciężarówka GMC, w Polsce zwana popularnie "dżemsem".
P.S. Transparenty są frywolne, bo to pewnie Festiwal Młodzieży z roku 1955.
P.S. Transparenty są frywolne, bo to pewnie Festiwal Młodzieży z roku 1955.
sobota, 2 lutego 2013
środa, 2 stycznia 2013
Góry zimą
Front w Karpatach. Pierwsza wojna światowa, rok 1917. Widok w kierunku rosyjskich pozycji. Nie widać żywego ducha, ale gdzieś tu wkopane są w zmarzniętą ziemię dziesiątki, a może setki ludzi. Na stoku na pierwszym planie Austriacy, na przeciwległym Rosjanie...
sobota, 29 grudnia 2012
Dwie panie
Dwie eleganckie panie na ławeczce. Pani po lewej wygląda jakby miała pod szyją słuchawki od iPoda. To tylko krawędzie chustki, a w dłoni nie trzyma iPoda, tylko lusterko, ale na pierwszy rzut oka poprawia sobie słuchawki (tak jakby przewody się splątały, czy coś takiego).
Widzimy to, co chcemy zobaczyć, czego oczekujemy, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, albo co się nam zasugeruje. Ja widzę tu panią z iPodem.
piątek, 28 grudnia 2012
Zimą w górach
Zabawne, tyle osób na zdjęciu, a uwagę zwraca się na dwie albo trzy. W jednym z wcześniejszych postów pokazałem inne zdjęcie tej samej grupy ( http://wszufladzie.blogspot.com/2012/03/zdjecie-grupowe.html ) i wystąpił tam ten sam mechanizm - na fotografii zauważa się tylko dwie dziewczyny. Jestem przekonany, że były tzw. duszami towarzystwa.
Zdjęcie z lat trzydziestych.
Nb. moda się zmienia, a górale zawsze wyglądają tak samo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































