Jak zwykle - nie wiem kto, nie wiem gdzie. Tak na pierwszy rzut oka, zgaduję - podoficerowie zawodowi jakiejś jednostki z dziećmi. Architektura w tle też niewiele mówi. Słoneczny dzień, ale drzewa bez liści, więc pewnie wiosna i okazja do niedzielnej wycieczki poza garnizon. W centrum chorąży - najstarszy stopniem.
Lata dwudzieste, trzydzieste?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 lipca 2015
środa, 13 lutego 2013
Towariszcz starszina na wiełosipiedie
Na odwrocie dedykacja: Своему лучшему другу от Пети. Г. Варшава 1-5-46 года.
Jaki Pietia, z jakiej jednostki i z jakich służb grasował w 1946 roku po Warszawie? Choć bardziej niż sam Pietia interesuje mnie, kim był jego łuczszij drug, któremu ofiarował fotografię. Data dedykacji też jest nieprzypadkowa - pierwszy maja. A zdjęcie wykonane na pewno wcześniej, więc rower trofiejnyj. Może poniemiecki? A może podwarszawski? A Pietia tak kurczowo trzyma kierownicę, że sprawia wrażenie, jakby dopiero uczył się jeździć. Co swoją drogą jest bardzo prawdopodobne...
P.S. Ile radości może sprawić dorosłemu człowiekowi rower...
środa, 15 lutego 2012
Baranie rogi
Chodzi oczywiście o kierownicę rowerową. Dwie panie na wycieczce rowerowej.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


