Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I wojna światowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 listopada 2016


Stanowisko jakiegoś działa. Niby zamaskowane, ale jakoś tak nie do końca. Do stanowiska dociągnięta linia telefoniczna, a w zbocze wkopany schron amunicyjny (zapewne) - w prawym dolnym rogu. Gdzie, kiedy, kto? Nie wiadomo.



Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. Click the photo to enlarge.

środa, 2 stycznia 2013

Góry zimą


Front w Karpatach. Pierwsza wojna światowa, rok 1917. Widok w kierunku rosyjskich pozycji. Nie widać żywego ducha, ale gdzieś tu wkopane są w zmarzniętą ziemię dziesiątki, a może setki ludzi. Na stoku na pierwszym planie Austriacy, na przeciwległym Rosjanie...
   

sobota, 8 września 2012

Ściana


Fotografia jest malutka, jakieś 4 na 5 cm. Pierwsza wojna światowa, austriacki telefonista w schronie. Ściany oszalowane drewnem, stół zbity z desek, aparat telefoniczny, przeciągnięte przewody, na ścianie półka, na niej dwie menażki, butelki, jakieś przedmioty osobiste, pod stropem zawieszony hełm. Ale niewątpliwie najciekawsza jest kolekcja kart pocztowych przyszpilonych do ściany nad stołem. Ich treści i nadawców można się tylko domyślać ("Synu! Dbaj o siebie, nie narażaj się bez potrzeby i wróć cało do domu...", "Panie Staszku! Kocham, czekam na Pana, ale ta wojna trwa już tak długo, a Pan pisze tak rzadko...", "Drogi Stachu! Właśnie wyszedłem ze szpitala. Wprawdzie nie mam nóg, ale nie muszę już nadstawiać głowy razem z wami..." czy coś w tym rodzaju), ale za to na dużym powiększeniu można rozpoznać motywy graficzne pocztówek: jakieś krajobrazy, widoki miast, ktoś na koniu, kościół, jakiś motyw religijny, antyczny z facetem w todze, jakieś tancerki i, oczywiście, erotyka (ale delikatna, nic wulgarnego, żadna tam pornografia). I te przyszpilone panie to dowód, że zjawisko znane jako pin-up, a powszechnie kojarzone z drugą wojną światową, istniało od zawsze. A tu zostało udokumentowane.



Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
   

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Kriegsgefangenenlager Doeberitz. Pierwsza wojna światowa


Zdjęcie w formacie pocztówkowym, wysłane przez Mieczysława Sułkowskiego, jeńca wojennego nr 177 z armii zapewne rosyjskiej, do Warszawy. Na odwrocie stemple obozowej cenzury oraz pieczęć "Poczta Miejska. 10 fenygów". Intrygująca jest ta ostatnia pieczątka, przybito ją niewątpliwie już w Warszawie. Kto zatem uiszczał opłatę za przesyłkę - odbiorca?

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
  
 

sobota, 7 kwietnia 2012

Jeszcze jedna chatka w górach


Tym razem w zimowej scenerii. Na odwrocie napis ołówkiem "Nasze obserwatoryum na Vrf. Marc (?) grudzień 1917".

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Chatka z bali


Wygląda jak domek letniskowy albo chata trapera gdzieś w Górach Skalistych. Naprawdę zdjęcie pochodzi z serii fotografii z roku 1917 i przedstawia austriackiego oficera suszącego półkożuszek w słoneczny dzień na podeście jakiegoś schroniska gdzieś na froncie w Karpatach. Wydaje mi się, że to ten sam, który spotykał się z Moskalami na zdjęciu z mojego lutowego postu.


Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

środa, 22 lutego 2012

Moskale

Nieduża fotografia przedstawiająca czterech żołnierzy w mundurach austriackich i czterech Rosjan po dwóch stronach zasieków z drutu kolczastego. Front rosyjsko-austriacki w Karpatach. Na odwrocie zdjęcia adnotacja ołówkiem w języku polskim: "Pierwsze spotkanie z Moskalami, grudzień 1917". Wykonano je zatem po zawieszeniu broni, w trakcie rokowań pokojowych. Żołnierze obu stron mogli wówczas sprawdzić z kim dotychczas wojowali.

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
      

środa, 15 lutego 2012

Austriacka artyleria prowadzi ostrzał rosyjskich pozycji


Tuż po wystrzale. Lufa działa jeszcze nie zdążyła powrócić do pierwotnej pozycji. Huk musiał być potężny, bo wszyscy kanonierzy osłaniają rękami uszy. Front rosyjski, rok 1917.

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć.

piątek, 10 lutego 2012

Kapitan Sagner w drodze na front




Oczywiście nie jest to kapitan Sagner. Chociaż rzeczywiście zdjęcie nadawałoby się jako ilustracja do powieści o Szwejku.
Zastanawiająca jest ta roślina pod oknem. Czyżby w tamtych czasach okna pociągów dekorowano donicami z kwiatami?

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć.