Pachnie Italią (chyba przez te okiennice...).
czwartek, 7 marca 2013
środa, 6 marca 2013
Moda okupacyjna cz. 2
Jeszcze raz garnitur i oficerki:
Zdjęcie jest z pewnością pozowane i ma jakiś podtekst, obecnie niestety niejasny. Chłopaki wpatrują się w ten sam punkt w gazecie i gdybyśmy mogli odszukać jej egzemplarz w jakiejś bibliotece (jest to "Krakauer Zeitung" - niemiecka gazeta wydawana w czasie okupacji w Krakowie - numer z października 1943 r. - tak wynika z opisu na odwrocie zdjęcia - 4 strona, lewa kolumna) można by próbować nadać tej fotografii jakiś sens. Na razie jednak to tylko trzech młodych ludzi na ławce w parku z niemiecką gazetą.
Zdjęcie jest z pewnością pozowane i ma jakiś podtekst, obecnie niestety niejasny. Chłopaki wpatrują się w ten sam punkt w gazecie i gdybyśmy mogli odszukać jej egzemplarz w jakiejś bibliotece (jest to "Krakauer Zeitung" - niemiecka gazeta wydawana w czasie okupacji w Krakowie - numer z października 1943 r. - tak wynika z opisu na odwrocie zdjęcia - 4 strona, lewa kolumna) można by próbować nadać tej fotografii jakiś sens. Na razie jednak to tylko trzech młodych ludzi na ławce w parku z niemiecką gazetą.
wtorek, 5 marca 2013
Jeszcze jeden kot
Podoba mi się mina tego kota. I niby spokojna rezygnacja, z jaką gapi się w obiektyw (choć przecież wystarczy rozluźnić leciutko chwyt, by wyczuł swoją szansę i dał nogę).
niedziela, 17 lutego 2013
Koty
Dziś jest Światowy Dzień Kota, więc z tej okazji zdjęcie kota (przedwojennego):
Wygląda jakby był w masce. I te oczy...
Wygląda jakby był w masce. I te oczy...
sobota, 16 lutego 2013
czwartek, 14 lutego 2013
Chłopaki i dziewczyny
Moi ci oni. Nie dam ich!
Sympatyczne zdjęcie. I znów symetria w ustawieniu grupy do zdjęcia. Psuje ją tylko trochę pani po prawej, ale sprawia wrażenie jakby została dokooptowana już po skomponowaniu kadru (Mama podejdzie bliżej, śmiało, bo nie będzie mamy widać... A chłopaki na płocie: Szybciej, pospieszcie się! Dłużej tak nie wytrzymamy...)
Kielce, czerwiec 1944.
środa, 13 lutego 2013
Towariszcz starszina na wiełosipiedie
Na odwrocie dedykacja: Своему лучшему другу от Пети. Г. Варшава 1-5-46 года.
Jaki Pietia, z jakiej jednostki i z jakich służb grasował w 1946 roku po Warszawie? Choć bardziej niż sam Pietia interesuje mnie, kim był jego łuczszij drug, któremu ofiarował fotografię. Data dedykacji też jest nieprzypadkowa - pierwszy maja. A zdjęcie wykonane na pewno wcześniej, więc rower trofiejnyj. Może poniemiecki? A może podwarszawski? A Pietia tak kurczowo trzyma kierownicę, że sprawia wrażenie, jakby dopiero uczył się jeździć. Co swoją drogą jest bardzo prawdopodobne...
P.S. Ile radości może sprawić dorosłemu człowiekowi rower...
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
Strzelcy
Chłopcy ze Związku Strzeleckiego ćwiczą na strzelnicy. Fotografia opisana na odwrocie: Łódź, czerwiec 1939.
A potem były wakacje, a zaraz po nich wojna...
P.S. Jeśli to czerwiec, to dlaczego drzewa w tle są bez liści?
niedziela, 10 lutego 2013
O człowieku, który fotografował niebo
To już kolejne zdjęcie z tej serii. Myślę, że to nie jest zamierzony efekt. Prawdopodobnie autor fotografii nie miał świadomości, że błony orto i panchromatyczne słabo rejestrują barwę niebieską i bez zastosowania filtrów efektowny motyw w oddali i obłoki na niebie zleją się z tłem.
sobota, 9 lutego 2013
Ciach nożycami! (cz. 2)
(Uzupełnienie do ubiegłorocznego postu: http://wszufladzie.blogspot.com/2012/07/ciach-nozycami.html )
piątek, 8 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
środa, 6 lutego 2013
Nowy Świat
Ulica Nowy Świat w Warszawie, koniec lat pięćdziesiątych zapewne, albo początek sześćdziesiątych, w każdym razie na pewno po 56 roku, bo transparenty rozwieszone w poprzek ulicy wydają się być zbyt frywolne jak na okres stalinowski. Po prawej amerykańska ciężarówka GMC, w Polsce zwana popularnie "dżemsem".
P.S. Transparenty są frywolne, bo to pewnie Festiwal Młodzieży z roku 1955.
P.S. Transparenty są frywolne, bo to pewnie Festiwal Młodzieży z roku 1955.
sobota, 2 lutego 2013
środa, 2 stycznia 2013
Góry zimą
Front w Karpatach. Pierwsza wojna światowa, rok 1917. Widok w kierunku rosyjskich pozycji. Nie widać żywego ducha, ale gdzieś tu wkopane są w zmarzniętą ziemię dziesiątki, a może setki ludzi. Na stoku na pierwszym planie Austriacy, na przeciwległym Rosjanie...
sobota, 29 grudnia 2012
Dwie panie
Dwie eleganckie panie na ławeczce. Pani po lewej wygląda jakby miała pod szyją słuchawki od iPoda. To tylko krawędzie chustki, a w dłoni nie trzyma iPoda, tylko lusterko, ale na pierwszy rzut oka poprawia sobie słuchawki (tak jakby przewody się splątały, czy coś takiego).
Widzimy to, co chcemy zobaczyć, czego oczekujemy, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, albo co się nam zasugeruje. Ja widzę tu panią z iPodem.
piątek, 28 grudnia 2012
Zimą w górach
Zabawne, tyle osób na zdjęciu, a uwagę zwraca się na dwie albo trzy. W jednym z wcześniejszych postów pokazałem inne zdjęcie tej samej grupy ( http://wszufladzie.blogspot.com/2012/03/zdjecie-grupowe.html ) i wystąpił tam ten sam mechanizm - na fotografii zauważa się tylko dwie dziewczyny. Jestem przekonany, że były tzw. duszami towarzystwa.
Zdjęcie z lat trzydziestych.
Nb. moda się zmienia, a górale zawsze wyglądają tak samo.
sobota, 17 listopada 2012
Pan kapitan w Warszawie
Pan kapitan przyjechał do Warszawy, ale zgubił gdzieś małżonkę, której płaszcz trzyma na ręce. Chyba że to ona jest autorką tego zdjęcia, ale nie sądzę. To raczej typowa tzw. fotografia uliczna - zdjęcia wykonywane na ulicy przez zawodowych fotografów, wywoływane na poczekaniu w pobliskim zakładzie (obecnie, w epoce aparatów cyfrowych, usługa całkowicie zapomniana). Wszystko się zgadza - na odwrocie jest pieczątka zakładu fotograficznego z ulicy Marszałkowskiej, a w tle postój taksówek przed Dworcem Wiedeńskim (skrzydło od Marszałkowskiej). Lata trzydzieste.
P.S. Tak na oko, w miejscu, w którym na zdjęciu znajduje się pan kapitan, jest teraz jezdnia ronda na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
P.S. Tak na oko, w miejscu, w którym na zdjęciu znajduje się pan kapitan, jest teraz jezdnia ronda na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
piątek, 16 listopada 2012
Bez tytułu
Sam już nie wiem, czy to grzyb atomowy, czy obłoki na niebie sfotografowane przez pomarańczowy filtr...
niedziela, 4 listopada 2012
Moda okupacyjna
Garnitur i oficerki sugerujące przynależność do konspiracji, a więc bycie tzw. pistoletem. Myślę jednak, że nikt tych sugestii nie traktował poważnie, a już szczególnie Niemcy, bo wystarczyłoby im wyłapywać na ulicach młodych ludzi w wysokich butach, by próbować dotrzeć do struktur podziemia (tak jak robili to np. sprawdzając szkła okularów i zatrzymując mężczyzn z okularami o zerowej korekcji).
Zdjęcie wykonano w Łowiczu, w kwietniu 1943 roku.
PS. To tylko rozważania natury ogólnej. Nie wiem przecież, kim były osoby przedstawione na fotografii.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Zdjęcie wykonano w Łowiczu, w kwietniu 1943 roku.
PS. To tylko rozważania natury ogólnej. Nie wiem przecież, kim były osoby przedstawione na fotografii.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
czwartek, 25 października 2012
Na drzewie i pod drzewem
Namów mamę i babcię, aby weszły na drzewo, kiedy ty będziesz stała na dole i trząchała gałęzią - oj, to się nie każdemu uda. A zdjęcie jest niezwykle sympatyczne. Lata trzydzieste zapewne.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
poniedziałek, 22 października 2012
Fotografia
Znakomite, nastrojowe zdjęcie. Starszy człowiek pogrążony w modlitwie. Na początku myślałem, że dziadek drzemie, ale potem zauważyłem w dłoni różaniec. Aż trudno uwierzyć, że to tylko amatorska fotografia.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
niedziela, 21 października 2012
Przepis na napoleonkę
Zdjęcie w formacie pocztówkowym, Skolimów 1938. Na odwrocie zanotowany przepis na napoleonkę. Polecam.
Aha, proszek Backing to oczywiście proszek do pieczenia. Smacznego.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Aha, proszek Backing to oczywiście proszek do pieczenia. Smacznego.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
sobota, 20 października 2012
Polacy w Berlinie
Polscy robotnicy przymusowi. U dołu zdjęcia częściowo nieczytelny napis: "Berlin-Schönefeld ... 1945r."
Ciekawe, że na odbitce chłopakowi z prawej strony zdjęcia ktoś usiłował wydrapać lub zatrzeć znaczek "P" na ubraniu. Chciał uchodzić za Niemca?
Ciekawe, że na odbitce chłopakowi z prawej strony zdjęcia ktoś usiłował wydrapać lub zatrzeć znaczek "P" na ubraniu. Chciał uchodzić za Niemca?
niedziela, 14 października 2012
Modernizm w wydaniu górskim
Kolejna sympatyczna dziewczyna z psem. Ciekawe, że widoczna w tle willa do poziomu gzymsu jest modernistyczna w charakterze i jako taka powinna mieć płaski stropodach, ale tu architekturę dostosowano do warunków miejscowych i przekryto ją bardzo stromym dachem, umożliwiającym zsuwanie się śniegu, jak typową chałupę góralską, co w efekcie sprawia dość zaskakujące wrażenie.
sobota, 13 października 2012
Chłopaki i dziewczyny
Dwie fotografie o podobnym motywie przewodnim (tzw. kozie zaloty):
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
środa, 10 października 2012
Pan piekarz
Na drzwiach wozu reklama piekarni w języku niemieckim. Dobrze widoczny numer telefonu: 417-57. Jak ktoś chce, może spróbować zadzwonić (maila nie podał).
wtorek, 9 października 2012
Na ulicy (pierwsza komunia)
Ciepły, słoneczny, majowy dzień. Typowe zdjęcie uliczne, jest w nim jednak coś, co przyciąga uwagę. Rodzina maszeruje jak na defiladzie. Zwarty szereg, równy krok, jednakowo uniesione głowy i oczy wpatrzone w jeden punkt. Twarze pełne powagi, a nawet surowej determinacji. Wrażenie porządku potęguje perfekcyjne ustawienie według wzrostu - od czubka kapelusza ojca, przez kapelusz mamy, do kaszkietu syna można narysować prostą linię. Prują środkiem chodnika w zwartej formacji i wydaje się, że ludzie będą rozstępować się przed nimi na boki. I najwyraźniej jest w tym pochodzie coś nienaturalnego, bo oglądają się za nimi przechodnie (a przynajmniej jeden - ten w studenckiej czapce).
Z głównymi bohaterami zdjęcia kontrastuje scena na drugim planie - dwie dziewczynki w szkolnych fartuszkach swobodnie oparte o poręcz przy szybie wystawowej. Ciekawe jaki to sklep i co pochłonęło ich uwagę - książki, słodycze, przybory szkolne, czy może biżuteria?
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
poniedziałek, 8 października 2012
niedziela, 7 października 2012
Gazeta
Ciekawe zdjęcie, bo daje poczucie współuczestnictwa, złudzenie podróży w czasie - wydaje się, że razem z tą panią możemy czytać gazetę.
Fotografia najprawdopodobniej - sądząc po ubiorach i fryzurach pań - pochodzi z początku lat trzydziestych. Na zdjęciu w gazecie jest najwyraźniej warszawska kolejka EKD (wagon typu EN80, używany od 1927 roku).
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
sobota, 29 września 2012
Złoty wiek radia
W tamtych czasach radio pełniło taką rolę, jak dzisiaj internet i telewizja razem wzięte. Nowiutki odbiornik, okno (a raczej ucho) na świat. Rok później była już wojna, okupacja i radio trzeba było oddać na posterunku niemieckiej policji. Na razie jednak można słuchać do woli. Rok 1938. Rembertów, tzw. Kolonia Oficerska. Na zdjęciu jest córka kapitana Stefana Hernika z 32 Dywizjonu Artylerii Lekkiej przy Centrum Wyszkolenia Piechoty.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
poniedziałek, 17 września 2012
Pocztowcy na ćwiczeniach
Jeszcze raz panie z Pocztowego Przysposobienia Wojskowego. Ta nieostra plama zarejestrowana na tle drzew pośrodku zdjęcia, to oczywiście widmo drugiej wojny światowej krążące po Europie.
Zdaję sobie sprawę, że chodziło tu o ogólne podniesienie sprawności fizycznej i dla pań urzędniczek mógł to być miły sposób spędzenia niedzieli na świeżym powietrzu, ale w kontekście nadchodzącej wojny, do której te panie miały się w ten sposób przecież przygotowywać, można oczywiście dowcipnie komentować, że z łukiem na niemiecką piechotę to niekoniecznie był najlepszy pomysł. Tylko właściwie po co? Tym bardziej, że nie wiadomo, jakie były ich dalsze losy i czy wszystkie wojnę przeżyły.
Swoją drogą w dzisiejszych czasach organizuje się niemal identyczne eventy, tylko nie ma to charakteru militarnego i patriotycznego. Obecnie nazywa się to wyjazd integracyjny i służy podniesieniu wydajności pracy.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
niedziela, 16 września 2012
Sklep z kalafiorami
Datowanie fotografii? Środkowy PRL? Lata sześćdziesiąte? Choć zdjęcie wydaje się w jakiś sposób ponadczasowe.
sobota, 15 września 2012
Dziewczyny na wycieczce
Dla poprawy nastroju po klimatach wojennych - dziewczyny na wycieczce. Na dziobie, a może na rufie jakiejś jednostki z zadaszonym pokładem - trudno powiedzieć, bo zdjęcie prześwietlone w słońcu. Niemniej jakiś brzeg w tle majaczy, więc dokądś płyną.
piątek, 14 września 2012
1942
Ze zdjęcia bije jakiś bezbrzeżny smutek. Pusta ulica, a za załomem muru czai się jakieś nieszczęście. Jest coś depresyjnego w sylwetce i spojrzeniu tego chłopaka. A może tylko ta data kierunkuje takie myślenie?
czwartek, 13 września 2012
środa, 12 września 2012
Prawda o chochołach
Według "Encyklopedii staropolskiej" Glogera "myśliwi zowią chochołem snopek zboża dla przynęty zwierza stawiany". I ja tu się schowam i cichutko sobie na niego poczekam.
wtorek, 11 września 2012
Bez tytułu
Fajne zdjęcie. Jest w nim jakaś siła przekazu, napięcie, zarejestrowany konflikt. Gestykulacja próbującej o czymś przekonywać pani ("Pan nie rozumie, my mamy bilety. Kupowaliśmy je przecież. Proszę pana, my musimy tym statkiem popłynąć!"), osoby towarzyszące oczekujące na wynik argumentacji, młody człowiek z lewej strony zdjęcia, wychylony by nie uronić ani słowa z toczącej się dyskusji i całkowita obojętność wyrażająca się w nonszalanckiej postawie słuchającego marynarza. I ten napis za nimi sugerujący, że chodzi o bilety upoważniające do wejścia na statek, ale równie dobrze ta rozmowa może dotyczyć czegokolwiek innego. No i sama kompozycja, stłoczenie osób na zdjęciu. Dwoje antagonistów stoi tak blisko siebie, że sugeruje to przekroczenie granicy dystansu intymnego, a zatem wejście w jakieś zwarcie. I może w tym tkwi emocjonalna siła zarejestrowanej sceny. Ale może to tylko moja nadinterpretacja, bo sytuacja jest całkiem banalna?
sobota, 8 września 2012
Ściana
Fotografia jest malutka, jakieś 4 na 5 cm. Pierwsza wojna światowa, austriacki telefonista w schronie. Ściany oszalowane drewnem, stół zbity z desek, aparat telefoniczny, przeciągnięte przewody, na ścianie półka, na niej dwie menażki, butelki, jakieś przedmioty osobiste, pod stropem zawieszony hełm. Ale niewątpliwie najciekawsza jest kolekcja kart pocztowych przyszpilonych do ściany nad stołem. Ich treści i nadawców można się tylko domyślać ("Synu! Dbaj o siebie, nie narażaj się bez potrzeby i wróć cało do domu...", "Panie Staszku! Kocham, czekam na Pana, ale ta wojna trwa już tak długo, a Pan pisze tak rzadko...", "Drogi Stachu! Właśnie wyszedłem ze szpitala. Wprawdzie nie mam nóg, ale nie muszę już nadstawiać głowy razem z wami..." czy coś w tym rodzaju), ale za to na dużym powiększeniu można rozpoznać motywy graficzne pocztówek: jakieś krajobrazy, widoki miast, ktoś na koniu, kościół, jakiś motyw religijny, antyczny z facetem w todze, jakieś tancerki i, oczywiście, erotyka (ale delikatna, nic wulgarnego, żadna tam pornografia). I te przyszpilone panie to dowód, że zjawisko znane jako pin-up, a powszechnie kojarzone z drugą wojną światową, istniało od zawsze. A tu zostało udokumentowane.
Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.
poniedziałek, 3 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































.jpg)






